Tag Archives: książka

„Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami”, Wojciech Mann, Krzysztof Materna

5 Lu

„Podróże małe i duże[…]” – to książka, w której nawet tytuł jest lekki i zabawny. :)Nikt, kto sięgnął po nią w celu przyjemnego spędzenia czasu, nie będzie zawiedziony. Dwaj satyrycy/prezenterzy/wodzireje (?) opisują w sposób niezwykle dowcipny swe światowe wojaże, powodując u czytelników „smiechowy ból brzucha” 😀

Autorzy zaczynają swą opowieść od przedstawienia się nawzajem.  Wojciech Mann zaczyna opowieść o swym przyjacielu od zdania: „Nie podoba mi się wygląd Krzysztofa Materny, ponieważ nie jest on kobietą ani drzewem, ani niektórymi budynkami.” Materna nie pozostaje dłużny i pisze, że: „Wojciech Mann, jak się go poprosi, jest: uczynny,rozrzutny, szczery, dobry, ładny. Kiedy się go nie poprosi, to śpi.” Te drobne uszczypliwości, które w gruncie rzeczy, oparte są na pokładach wzajemnej sympatii, powodują, że czytelnik ma ochotę natychmiast się z nimi zaprzyjaźnić i ruszyć w świat, choćby starym autem :)A panowie Mann i Materna z pewnością byliby nieocenionymi przewodnikami, mieli bowiem okazję popłynąć w rejs Stefanem Batorym, zwiedzić Lozannę, Acapulco, czy Stany Zjednoczone. Ich opowieści nie ograniczają się jedynie do opisu wspaniałych miejsc, które zobaczyli, lecz skupiają się  na pokazaniu  przygód, związanych np. z brakiem pieniędzy, pracy, nieporozumieniami kulturowymi itp.

Książka wciąga, jest idealna do czytania w czasie długiej podróży, niekoniecznie samolotem rejsowym ;), ale np. naszymi cudnymi kolejami, gdzie droga z Warszawy do Wrocławia zajmuje 7godzin (idealny czas na przeczytanie książki, gazety i obejrzenie krajobrazu :)) Panowie piszą w tal lekki, bezpośredni sposób, że nie można się oderwać od lektury. Trzymają fason cały czas. Na zakończenie tłumaczą, dlaczego zdecydowali się na napisanie książki. Mówią: „Uczciwie stawiając sprawę, napisaliśmy ją z powodu kasy. Czyli z powodu chronicznego braku gotówki, na co cierpimy od lat.”  I jak tu Ich nie uwielbiać? 😀

Po przeczytaniu „Podróży…”, jestem pewna, że w wolnej chwili „zabiorę się” za „Rockmanna” W. Manna. 😉

Enjoy 😀

Wszystko dla Pań:)

12 Gru

Taki tytuł nosi absolutnie genialna powieść Emila Zoli. Akcja toczy się w ogromnym domu handlowym, który w trakcie trwania akcji ciągle się rozrasta. Magazyn „Wszystko dla Pań” , miejsce gdzie wszystko obliczone jest na pozyskiwanie nowych klientek, stanowi metaforę społeczeństwa konsumpcyjnego. Kolejne bohaterki powieści są w stanie zrujnować mężów, zaciągać kredyty byle zdobyć nową parę rękawiczek lub 20 m jedwabiu po wyjątkowo korzystnej cenie. 🙂 Właściciel domu handlowego doskonale wie,jak manipulować płcią piękną…piękne wystawy, promocje, uśmiech subiektów, to wszystko ma służyć przywiązaniu kobiet, które mniej lub bardziej poddają się urokowi magazynu, ale i samego Moureta. „Wszystko dla pań” to także historia miłości panny sklepowej i właściciela. Jednak nie jest to łatwe uczucie, oboje są ludźmi, których los nie oszczędzał. Mimo wszystko historia kończy się dobrze, przynajmniej dla nich!

Podczas czytania powieści, nie mogłam uwierzyć, że to wszystko jest aż tak realne. Nie dalej jak wczoraj wybrałam  się na małą rundkę po dwóch centrach handlowych. Wszędzie kusiły wyprzedaże, uśmiechnięte panie „atakowały” słowami: „W czym mogę pomóc?”, a mój Potwór Patchworkowy, tylko trzymał mnie za rękę i powtarzał: „Ale tu już byliśmy” albo „przecież nie lubisz golfów”. PP zawsze sprowadza mnie na ziemię, tylko dzięki niemu nie zadłużyłam się maksymalnie na karcie kredytowej. Nie ma to jak facet na zakupach, a zwłaszcza taki, który zna się na manipulacjach socjotechnicznych. Mimo, że od powstania powieści minęło ponad sto lat, to prawdy w niej zawarte do dziś szokują. Przez ten czas nic się nie zmieniło. Kobietom dalej śmieją się oczy na widok   fatałaszków, a sprzedawcy coraz lepiej potrafią nami manipulować.  Czyżbyśmy się w ogóle nie zmieniły?Hmmm….

Książka zdecydowanie godna polecenia, nie tylko miłośniczkom częstych zakupów. Piękny język i atmosfera XIX-wiecznego Paryża skłonią do lektury nawet najbardziej opornych:)