Archiwum | Marzec, 2011

TriAcneal Avene

6 Mar

Mój Ci on. Wspaniały kremik, który podleczył moją buzię. Przeznaczony jest dla cer ze wszelkiego rodzaju zmianami trądzikowymi, krostkami, grudkami. Zawiera trzy składniki aktywne:

1.Efectiose (0,1%): zmniejsza objawy zapalne
2.Retinaldehyd (0,1%): redukuje ilość zaskórników
3. Kwas glikolowy (6%): działa złuszczająco

Słyszałam wiele opinii, mówiących o tym, że krem ten podraznia cerę, a po jakimś czasie nastepuje tzw. wysyp :/ Moim zdaniem, o ile nie da się uniknąć wykwitów skórnych, które są efektem procesu leczenia, o tyle podrażnienia można zminimalizowac lub nawet wyeliminować. Można to osiągnąć poprzez nakładanie kremu co drugą/trzecią noc, pamiętając przy tym o używaniu kremów z filtrem na dzień. Po trzech tygodniach efekt powinien byc widoczny na buzi.

Używam tego produktu od około czterech tygodni i jestem zadowolona z efektów, gdyż moja skóra ma się dużo lepiej. Kiedyś miałam do czynienia z ciągłymi wypryskami, chropowatą powierzchnią buzi…Okropność! Teraz „zmagam się” jedynie z jakimś pojedynczym wypryskiem raz na jakiś czas. Działanie TriAcnealu oceniam na duży plus, przy czym, muszę zastrzec, że „szczęśliwe posiadaczki” cery naczynkowej muszą byc szczególnie ostrożne, gdyż jego działanie może ją dodatkowo podrażniać i potęgować zaczerwienienia. Proponuję omijanie miejsc „naczynkowych: lub rzadsze nakładanie na nie kremu. Myslę, że TriAcneal jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które zmagaja się ze zmianami trądzikowymi. Nie należy go też stosować w okresie letnim (mogą powstawać przebarwienia).Pamiętajcie jednaj, że przy zaawansowanym trądziku, z wypryskami ropnymi, bolącymi, czerownymi nalezy udać się do lekarza dermatologa, gdyż tylko on może w takiej sytuacji pomóc.

I’m back

6 Mar

Potwór ciasteczkowy na wakacjach

Wracam po baaardzo długiej przerwie. Zmieniam się ja, a ze mną mój blog. Od dzisiaj będzie można na nim znaleźć posty dotyczące książek, kosmetyków, rzeczy, które mnie aktualnie zainteresowały, a także kuchni , a właściwie tego, co potrafię szybko przyrządzic po zajęciach:) Nie uda mi się chyba uniknąć smaczków z zycia mieszkańców mieszkania w pewnej kamienicy, przy pewnej ulicy na P, w pewnym mieście na W 😀 Muszę się przyznać, że jakiś czas temu zainteresowały mnie filmiki kilku blogerek na youtube.com. Zainspirowana ich działalnością, postanowiłam recenzować kosmetyki, które udało mi się przetestować, i które uznałam za moje osobiste/kosmetyczne must have. Mam nadzieję, że uda mi się zaprosć do współpracy kilka koleżanek i kącik recenzji szybko będzie sie powiększał.